Ziomo mam życie na pin Ciągle w oparach bo pale ten spliff Chodź nie mam nic to się czuje jak VIP Bo ona wpada na netflix i chill Dla mnie jak zbroja z nią dojdę na szczyt Jak w kill la kill Przy niej zadziałałby pajęczy zmysł Jak kill or be killed Słodka jak Jane i owieczka Mary W naleśniku dżem z dodatkiem nutelli Ochota na kęs się czuje jak w pętli Jej ciało nie fake pomaga mi przeżyć Dynamit w życie NPC Ona i miękki materac Latać w tych wysokich sferach Do trójki chce dokładać zera I spełnić jej wszystkie marzenia Przy niej nie muszę już więcej używać tych kłamstw Prawda wystarczy i to mnie już wprowadza w haj Zamienia pecha na szczęście ej Nieznane za każdym zakrętem jest A z nią moge na blacie dwieście mieeeć Pasuje jak cygaro z whiskey Bonnie i Clyde Jak Nala do Simby jak Bongo i Rap Dodaje mi siły jak magiczny czar Nie kupisz jej za żadną cenę Nie złapiesz jak rybę na wędkę Jak kot sama wybiera miejsce i daje mi szczęście Ziomo mam życie na pin Ciągle w oparach bo pale ten spliff Chodź nie mam nic to się czuje jak VIP Bo ona wpada na netflix i chill Dla mnie jak zbroja z nią dojde na szczyt Jak w kill la kill Przy niej zadziałałby pajęczy zmysł Jak kill or be killed Niech płonie staf wypali całe zło Nie liczy się czas nie śpimy całą noc Chce być sam na sam z nią przez cały rok Tak wygląda raj ziomo to jest to Już nie patrzę w tył liczy się tylko to co jest tu dziś I mamy swój własny rytm dzięki niej czuje że zaczynam żyć Załączam se wolny tryb może czas zwolnić odpocząć i pić W sumie wygrałem te życie więc na jawie spełniłem sny