Szarością malujesz swój świat Ponure wizje snują się jak cień Podobno ty receptę znasz Na to by wygrać, poczuć się jak król Kim ty, kurwa, jesteś? Powiedz mi Gdzie te cudowne rady jak mam żyć? Nawet jak w oczy zawieje wiatr Znajdę w sobie spokój, siłę by trwać Podłością na co dzień grasz Znam cie na wylot tak jak ty znasz mnie Z godnością zamilcz i zgnij Pośród robactwa swe mądrości głoś