Nie ma chuja złapie cię i obetnę włosy, Nie ma chuja, będziesz musiał poczuć ostrze mojej kosy Wytarmoszę za korale, co masz na szyi, żeby dziadek z babcią się ciebie nie wstydzili Kto ci synku nagadał, takiej głupoty To w co wierzysz to są bzdury i same durnoty Weź się lepiej w garść i nie wierz nikomu W żaden pokój, w żadną miłość Bo nie dojdziesz do domu Jak ja nie lubię hipów, Olaboga kiedy widzę ich na mieście Boli mnie głowa Nóż w kieszeni się otwiera Bo go wkurza to jak widzi takiego frajera Jak ja nie lubię hipów! Olaboga kiedy widzę ich na mieście Boli mnie głowa Nóż w kieszeni się otwiera Bo go wkurza to jak widzi takiego frajera Nie nie nie nie Nie lubię hipów! / x3 Nie nie nie Nie lubię nie! Nie lubię i chuj!