Snuję się wozem przed zamknięciem powiek Podejrzany temat Na ulicy Hożej jak flauta na wodzie Nie ma szans na rewanż Pod skórą czuję jak pulsuje w żyłach krew Na domiar złego znów nic z tego po sam brzeg Wyważę drzwi, wybiję okna W karty diabła ogram Nie będę stać tu jak idiota Przecież ile można W lusterku za rogiem widzę jak koleś Niepewnie przymierza się by zjeść Pod klubem już nie ma skąpo ubranych kobiet Nikt nie przygląda się sobie Z daleka słychać tylko syren głośny śpiew Pod kamuflażem każdy chowa własną pieśń Chciałbym pamiętać Że za ekranem stoi człowiek Który śmieje się do mnie Chciałbym pamiętać Że za ekranem stoi człowiek Który śmieje się do mnie ♪ Wyważę drzwi, wybiję okna W karty diabła ogram Nie będę stać tu jak idiota Przecież ile można Wyważę drzwi, wybiję okna W karty diabła ogram Nie będę stać tu jak idiota Przecież ile można Nie będę stać (nie będę stać) tu jak idiota (tu jak idiota) Wyważę drzwi (wyważę), wybiję okna (wybiję) Nie będę stać (nie będę stać) tu jak idiota (tu jak idiota) Wyważę drzwi (wyważę), wybiję okna (wybiję)